Vitafon - dźwięk, który leczy

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Podziel się swoją opinią o VITAFONie

konkurs

Podziel się swoją opinią o Vitafonie!

Proszę zwrócić uwagę na fakt, że opinie poniżej są oparte na indywidualnych doświadczeniach. Nie jesteśmy w stanie zagwarantować takich samych wyników dla wszystkich użytkowników terapii Vitafonem.

W celu zapewnienia jak najlepszej obsługi pacjenta oferujemy w ciągu 30 dni możliwość bezwarunkowego zwrotu urządzenia w przypadku braku pozytywnych wyników leczenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej

***

***

Z Vitafonu jestem zadowolony, pomaga na ból w przypadku mojej dolegliwości - zwyrodnienie stawu biodrowego stosuję Vitafon 3x dziennie z pozytywnym skutkiem, nie wiem, czy działanie urządzenia jest doraźne, czy w sposób trwały wstrzyma chorobę, ale póki co regularnie używam Vitafonu. Także moja żona z pozytywnym skutkiem używa Vitafonu na bóle kręgosłupa, czy bóle powstałe w wyniku pracy fizycznej - jest zapalonym działkowcem i często przedawkuje ilość pracy w ogrodzie - Vitafon pomaga.

                                                                                                                                                        Pozdrawiam Krzysztof

 
 Nowe opinia na temat stosowania Vitafonu w leczeniu przepukliny kręgosłupa:

Pewnego dnia rano, bezpośrednio po wstaniu z łóżka, w wyniku gwałtownego kaszlnięcia, poczułem silny ból w rejonie kręgosłupa lędźwiowego. Ponieważ zdarzyło mi się to już nie pierwszy raz, więc wiedziałem, co z tym robić. Po kilku dniach, w wyniku stosowania ćwiczeń McKenzie’go, doprowadziłem mój kręgosłup do stanu niemal prawidłowego, jednak tym razem pozostał jeden problem: opadająca stopa lewej nogi. Po kilku dniach udałem się na badanie metodą rezonansu magnetycznego kręgosłupa. Niestety, wynik był jednoznaczny: przepuklina kręgosłupa lędźwiowego wielkości ok. 10 x 15 mm.

Wówczas przypomniałem sobie, że w szufladzie mam Vitafon, zakupiony kilka lat wcześniej i praktycznie nieużywany, bo perspektywa operacji przestraszyła mnie skutecznie, znam bowiem osoby po operacji i ich problemy z procesem rehabilitacji pooperacyjnej również. W dniu 17. maja 2014 rozpocząłem więc terapię Vitafonem, zgodnie z zaleceniami ze strony internetowej dystrybutora tego urządzenia, dla dolegliwości przepukliny kręgosłupowej. W pierwszym tygodniu terapii – 6 razy na dobę (w nocy też), w drugim 5, a później mniej, bo tylko czterokrotnie na dobę. Już w drugim tygodniu terapii zauważyłem, że moja stopa już nie uderza tak bezwładnie w podłoże jak dotychczas. W miarę stosowania terapii, było coraz lepiej i lepiej. Obecnie jestem w 7. tygodniu tej terapii i podczas chodzenia nie odczuwam już prawie żadnego dyskomfortu związanego z opadaniem stopy. Jedynie przy próbie biegania czuję, że jeszcze nie wszystko wróciło do pełnej normy. Na razie staram się jeszcze nie biegać, gdyż boję się, by czegoś tam nie popsuć, co jeszcze nie jest w pełni zregenerowane. Wydaje mi się, że dzięki terapii Vitafonem stopniowo wraca mi zdrowie a wraz z nim, dobre samopoczucie.

Jedyną wadę widzę w kłopotliwości wykonywania zabiegów (wielokrotne zabiegi w czasie dnia i nocy, długi czas ich trwania, no i oczywiście charakterystyczne piszczenie), ale efekt stosowania tej terapii Vitafonem kompensuje te mankamenty. Zamierzam kontynuować zabiegi jeszcze przez jakiś czas by utrwalić uzyskany efekt. Po ich zakończeniu (może za miesiąc lub nieco dłużej) dobrze byłoby ponownie wykonać badanie porównawcze kręgosłupa lędźwiowego rezonansem magnetycznym, ale ze względu na cenę badania (drogo!), nie wiem jeszcze, czy się na to zdecyduję.

Pozdrawiam Jerzy S.

 ***
 

***

Pan Grzegorz zwrócił się do nas o pomoc około roku temu z przewlekłą dolegliwością dny moczanowej. Przyjmował leki przeciwbólowe, które już nie pomagały. Powiedział, że nie ma możliwości pojechać ani pójść na pocztę, ponieważ z bólu nie może chodzić, nie może się ruszać. Zawieźliśmy mu Vitafon do stosowania w domu. Po zastosowaniu Vitafonu pacjent zaobserwował bardzo wysoki efekt terapeutyczny, co pozwoliło zmniejszyć, a nawet prawie zlikwidować dawki przyjmowanych leków przeciwbólowych, polepszyć ogólny stan zdrowia i poprawić jakość życia. Pan Grzegorz jest z tego bardzo zadowolony. Posłuchajcie nagrania z przebiegu spotkania.

***

Pragnę podzielić się z Państwem swoją radością ---10 lat temu zachorowałam na SM {stwardnienie rozsiane} diagnoza straszna. Od 2-lat jestem całkowicie uzależniona od męża. Siedzacy tryb życia spowodował opouchliznę nóg lekarze " rozkładali ręce" - pozostała prywatna rehabilitacja limfatyczna- pomagała trochę na krótki czas. Przypadkiem w internecie trafiłam na Vitafon - zaciekawiło mnie to urządzenie. Posanowiliśmy z mężem przyjrzeć temu Vitafinowi - pojechaliśmy do Włocławka gdzie w ośrodku rehabilitacyjnym pokazano nam zasadę działania. Decyzja była jedna kupujemy i sprawdzamy???  Przed zabiegami zrobiliśmy zdjęcia by mieć do porównania. Po kilku dniach zabiegów nastąpiła znaczna poprawa. Jestem bardzo zadowolona również z zabiegów na palcach rąk zmiejszył się przykurcz dłoni. Teraz  mam marzenie aby zminejszyć spastykę mięśni...

Z ręką na sercu polecam Vitafon.  Jest rewelacyjny..
 Lidka Inowrocław
***
Zakupiłam dwa urządzenia Vitafon do fonowania i jestem bardzo zadowolona ze względu na wysoką skuteczność na wiele schorzeń oraz działanie przeciwbólowe.  Już po kilku zabiegach wyraźnie zmniejszyło się opuchnięcie stawu a bóle w krzyżu ustąpiły. Moje nerki, na które się leczę, przestały mi dokuczać, piasek został wydalony a wyniki są w normie.  Gdy tylko odczuwam jakiekolwiek dolegliwości natychmiast przystępuję do fonowania. Polecam to urządzenie dla wszystkich chorych, ponieważ ma szerokie spektrum działania. Jeden Vitafon zakupiłam również na prezent synowi.  Dziękuję za stworzenie tak dobrego i skutecznego aparatu leczniczego w tak dostępnej cenie. A dodatkowym atutem jest możliwość samodzielnego stosowania w domu i łatwa obsługa. 
                                                                                                                                                                         Wdzięczna Zofia z Warmii i Mazur
 
***
Urządzenie zakupiłam w grudniu dla mojej 88-letniej mamy, która cierpiała na bóle kręgosłupa, zwłaszcza dolnego odcinka. Pojawiały się również momenty utraty władzy w nogach, przez co mama często upadała. W listopadzie ub.r. w ogóle przestała wychodzić z domu, po mieszkaniu poruszała się tylko przy balkoniku. Lekarze zapisywali tylko tabletki przeciwbólowe (Ketonal) i maści typu Voltaren. Od połowy grudnia robiłam mamie systematycznie dwa razy dziennie zabiegi Vitafonem. Po około trzech tygodniach stan zaczął się poprawiać. Obecnie mama bez pomocy porusza się po mieszkaniu, wychodzi ze mną na spacery. Niedawno sama odważyła się pójść do kościoła (blisko). A najważniejsze, że już nie bierze żadnych leków przeciwbólowych. Znajomi mamy widząc rezultaty, chcą zakupić Vitafon-Aktiv.
Mariola Pawłowska
***

Używam Vitafonu na prostatę, efekt w porównaniu z lekami jest zdumiewający. Zmniejszyła się częstotliwość załatwiania się oraz strumień moczu wrócił z przed choroby.  Gdy chodzi o trzustkę miałem wysoki cukier ponad 150, po zastosowaniu Vitafonu zmalał do 120 a przy regularnym stosowaniu zbliża się do 100. Gdy chodzi o migdały daje pozytywny efekt. Rano przy zatkanym nosie ustawiam urzadzenie na  4-6 minut i katar mija.

Po miesiącu stosowania urządzenia na dolegliwości związane ze stawami kolanowymi zapomniałem o bólu i mogę normalnie wstawać bez pomocy rąk czy osób trzecich.                                                                                                                                                                                                                                
                                                                                                                                                                        Pozdrawiam, Wiesław Urbański

***

Na stronę vitafon.com.pl trafiłam przypadkowo poszukując w sieci informacji na temat leczenia krwiaka. Żeby było ciekawiej, nie chodziło mi o leczenie człowieka, ale mojego psiaka, bullterierki, która uderzyła się na tyle silnie o krawędź nogi krzesła, że na jej uchu powstał krwiak. Na początku wyglądało to nieszkodliwie, ot zgrubienie, ale w ciągu trzech dni ucho spuchło do połowy, oklapło..., a opuchlizna szybko powiększała się. Przestraszeni pojechaliśmy z mężem do weterynarza. Doktor Kanzawa, zaproponował zrobienie operacji- wiąże się to z długotrwałym, uciążliwym dla zwierzaka leczeniem pooperacyjnym, koszt 400 zł lub 4 zastrzyki-po 250 zł każdy, z gwarancją roczną ( a po tym okresie krwiak mógł  wrócić). Gdy zapytaliśmy o leczenie mikrowibracjami uczciwie przyznał, że jeszcze się z tą metodą nie spotkał. Dodał, że z uwagi na brak tkanki tłuszczowej i mięśni w płatku ucha taki krwiak to ciężka sprawa do leczenia i może się powiększać lub z czasem wchłonie się, ale nie całkowicie.

Każdy kto zdecyduje się wpisać w wyszukiwarkę słowa: krwiak ucha u psa zobaczy przerażające zdjęcia, na których opuchnięte ucho tworzy rodzaj poduszki przylegającej do głowy. Słowem jest to ogromne cierpienie dla zwierzęcia.

Mieliśmy trudny orzech do zgryzienia, ale postanowiliśmy zaryzykować i kupić vitafon :)  Do tej decyzji nakłoniła mnie informacja na Waszej stronie, że mikrowibracje są obecne w każdym żywym organizmie i cóż postanowiłam go użyć pomimo tego, że na Waszej stronie nikt nie opisał podobnych doświadczeń używania vitafonu na  zwierzętach! Zadzwoniłam do Państwa, a po rozmowie z bardzo miłą Panią dostałam odpowiednie instrukcje jak mogę użyć vitafon do leczenia krwiaka ucha u mojej psinki, choć ona również nie spotkała się z leczeniem zwierzaka tym urządzeniem. Aby "upewnić się" zadzwoniłam również do lekarzy, którzy stosują vitafon w swoich gabinetach, a ci ostrzegli mnie przed samodzielnym stosowaniem urządzenia zbyt blisko głowy (nie wiedzieli, że chodzi o psa:)

Vitafon pojawił się w naszym domu 4 marca 2013 roku.  Włożyłam psu głęboko kawałki zbitej waty do obu uszu, położyłam ją całą na bok na stronie z chorym uchem, wyciągnęłam ucho jak najdalej od czaszki,ułożyłam na kanapie, przyłożyłam do opuchlizny dwa wibrafony i nastawiłam urządzenie na 20 min w trybie  4. Wciskając przycisk pomyślałam - niech się dzieje wola Boża, bo trochę się bałam. Zaskoczył nas wszystkich dźwięk jakby spadającego z nieba pocisku z filmów wojennych, który zamiast uderzyć z wybuchem na ziemię nagle ucichł (dźwięki niesłyszalne dla ucha) i z powrotem oddalił się wysoko w niebo i tak w kółko. Muszę przyznać, że pierwsze 3 zabiegi były dla mojego psa trudne, wierciła się i starała wstać ( musiałam ją uspakajać i przytrzymywać głowę), ale na czwarty sama weszła na kanapę i ułożyła się w pozycji do zabiegu!!!! Od tego czasu nie było problemu:)

Oto fakty: Gdy dotarł do nas vitafon,  krwiak zajął 3/4 ucha i powiększał się. Opuchlizna była silna i twarda - nie można było wyczuć drugiej strony skóry ucha. Po 4-5 zabiegach raz dziennie opuchlizna zaczęła ustępować. Po kolejnych 10  zabiegach krwiak wchłonął się i zamienił w twardy skrzep w środku ucha. Po dalszych 4 zabiegach skrzep zaczął się spłycać. Dodam, że nie udało mi się codziennie fonować ucha od czasu pojawienia skrzepu. Robiłam to w odstępach 2- 4 dniowych od czasu pojawienia skrzepu. W tej chwili ucho psa jest podniesione i widać na nim delikatnie resztki skrzepu, który jeszcze fonuję, ale efekt jest porażająco skuteczny!!!!!!

Po pierwszych czterech zabiegach skakałam ze szczęścia, bo efekt był widoczny - ucho z dnia na dzień miękło i krwiak znikał w oczach. Teraz używamy vitafonu przy naciągnięciach mięśni i bólach stawowych u siebie i u psiaka ( po 2 zabiegach vitafonem działając wg instrukcji znika ból i można spokojnie chodzić), a  ja z uwagi na silnie obustronnie skrzywienie kręgosłupa stosuję vitafon na sobie. Postanowiliśmy też (bo naocznym dowodem na skuteczność urządzenia jest nasz pies) profilaktycznie na wiosnę przeprowadzić u siebie program na zwiększenie odporności. Jeśli mogę coś doradzić kupującym urządzenie vitafon, to proszę wziąć pod uwagę kupno modelu z czterema wibrafonami lub z uwagi na finanse kupić dwa vitafony podstawowe - chodzi o to, że w większości programów najdłużej fonuje się nerki, a w tym samym czasie druga para wibrafonów mogłaby fonować inne miejsca. W ten sposób można zaoszczędzić codziennie mnóstwo czasu! Acha! Po porannym fonowaniu nerek proszę nie pić kawy!!!! Kręci się w głowie, proszę odczekać godzinę :)

Podsumowując - natrafiłam na vitafon poszukując skutecznych rozwiązań jak najmniej ingerujących w ciało i dostałam co chciałam :)

Przy okazji leczenia psa zobaczyłam na własne oczy, że terapia wibroakustyczna działa również w leczeniu zwierząt.

Dlatego dziękuję serdecznie lekarzom i fizykom za odkrycie urządzenia i wszystkim mądrym i życzliwym ludziom, którzy vitafon rozpowszechnili i udostępnili szerszemu ogółowi.

Pozdrawiam serdecznie,
                                                                                                                                                                                                          Hanna P.
***

 Vitafon stosuję od kilkunastu miesięcy jako sposób na wzmocnienie odporności i regenerację organizmu. W tym czasie nie chorowałam na żadne choroby dróg oddechowych, poprawił się także mój poziom energii. Vitafon stosuję na punkty nerek, kilkanaście minut kilka razy w tygodniu. Polecam Vitafon wszystkim osobom aktywnie, intensywnie żyjącym, pracującym w stresie, często chorującym na choroby dróg oddechowych i mającym problemy ze zmęczeniem.

                                                                                                                                                                                                           Olga

 ***

Używam Vitafonu od 2007 roku i jestem z niego bardzo zadowolony.Dzięki niemu pozbyłem się bólu w kolanie po endoprotezie,obecnie używam Vitafonu do walki z bólem kręgosłupa.Jest b.dobry również przy wszelkiego rodzaju stłuczeniach i urazach.Naprawdę świetne urządzenie.

Polecam,
Władysław Polesiński
***

Urządzenie kupiłem w tym roku w celu leczenia przewlekłych bólów kręgosłupa, które miałem w okolicy piersiowej i ledzwiowej. Wcześniejsze badania wykazały skolioze w tych odcinkach, a bóle w kręgosłupie miałem od bardzo długiego czasu. Wcześniej próbowałem różnego leczenia, które przynosiło ulgę ale po kilku tygodniach bol powracal. 

Formowanie zacząłem przy pomocy materaca i zgodnie z instrukcja zamieszczona w książeczce dolaczonej do aparatu. Efekty nie były zadowalające dlatego napisałem do państwa co robić w przypadku skoliozy. Otrzymałem dokładna instrukcje formowania punktów K i wątroby oraz miejsc bolacych. Taka tez zastosowalem terapie. Zaczynałem od rownoczesnego formowania nerek i wątroby i pózniej przechodzilem do fonowania bolacych miejsc t.j. W odcinku piersiowym i ledzwiowym kręgosłupa. Każdy odcinek był fonowany symetrycznie tj. po obu stronach kręgosłupa. Vitafon 2 dał mi możliwość fonowania czterema koncowkami jednocześnie. Czas i moc fonowania był zgodny z instrukcja.  Już po dwóch tygodniach zauważyłem, ze bol się zmniejszył. Kurację kontynuowalem ponad miesiąc. Dzisiaj praktycznie nie czuje dolegliwości kregoslupowych. W przeszłości bóle spoczynkowe kręgosłupa nie pozwalały mi spać. Dzisiaj nie odczuwam żadnych. Po prostu nie mogę uwierzyć, ze kuracja Vitafonem była taka skuteczna.

Pozdrawiam serdecznie, 
Michał B.              

 ***

Szanowni Państwo. Jesteśmy zadowolonymi użytkownikami urządzenia medycznego VITAFON-2 i kolejny raz pragniemy wyrazić naszą głęboką wdzięczność, zarówno rosyjskim naukowcom jak i lekarzom. Jesteśmy "starszawym" małżeństwem (ja 78, żona 73 lata), więc VITAFON-2  wykorzystujemy co oczywiste obydwoje. Obydwoje też przeprowadziliśmy na sobie w tym samym czasie (18.10.2012 - 16.11.2012 ) jednakowe zabiegi " w celu zwiększenia odporności, podwyższenia wydajności i poprawy komfortu życia ", według Tab.2.

Dla własnej wygody, aby nie pogubić się w zapisywaniu Moja żona notowała własne samopoczucie podczas trwania zabiegów .Ja nie ingerowałem w treść tych zapisków, ale spostrzeżenie "odczuwałam jak bym miała protezy" warte jest być może uwagi Waszych lekarzy specjalistów?. Warto zaznaczyć że skoro mowa jest o schodach, to mieszkamy na drugim piętrze (trzeci etaż). Ja nie prowadziłem bieżących zapisków, ale na końcu kuracji odnotowałem: "Efekty fonowania według Tab.2. -

1) poprawa ogólnego samopoczucia -  sprawniejsze dłonie

2) nawet po forsownych obciążeniach - ustąpiły bóle lędźwiowe kręgosłupa

3)  l e k k a    p o p r a w a  łuszczycy ( "wykwity" na mosznie i lewym kolanie)

4)  przestało  "trzeszczeć" w stawach (lewe kolano i stopy).

Wasi specjaliści z VITAFON Co.Ltd. nie wzmiankują w Instrukcji Użytkowania urządzenia, o możliwym  jego zastosowaniu przy leczeniu łuszczycy. Moje spostrzeżenia proszę traktować więc z odpowiednią rezerwą. Nie mniej jednak obiecuje Państwu, że gdybym podczas kolejnych kuracji VITAFONEM-2 ,zaobserwował  u mnie dalszą poprawę  długoletniej (u mnie ) łuszczycy  -  poinformuję Was  o tym e-mailem. Wraz z moją żoną bardzo ciepło pozdrawiamy wszystkich Państwa , którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się i przyczyniają nadal - do wynalezienia technologii VITAFON, do jej rozwoju , oraz upowszechniania.

Państwo Brojkowie z Ostrołęki

***

Witam! Moje dolegliwości problemy z kręgosłupem itsnieją już  ponad 15 lat. Piszę w skrócie! O Vitafonie na czytałem się na internecie całkiem sporo i jakie ma zastosowanie w leczeniu różnych dolegliwości. Aż postanowiłem w ramach gwarancji zadowolenia i zwrotu samemu przetestować na początek Vitafon T. Dzisiaj dnia 14.11.2012 jestem szczęsliwym użytkownikiem zastosowałem go przy leczeniu L5/S1 stwierdzonej przepuklinie międzykręgowej leczonej manualnie i laserowo. Co jakiś czas zawsze zachodziła konieczność interwencji manualnej i co jakiś czas poddania się serii kosztownych zabiegów laserowych.... O zabiegu chirurgicznym niechciałem słyszeć.... Nie mogę pracować ciężko fizycznie problemy z podnoszeniem ciężarów jak i lekka praca stojąca czy umysłowa siedząca bardzo obciąża kręgosłup powodując masę dolegliwośći bólowych. Ostatnio  w trakcie kontroli zostałem poinformowany o konieczności przeprowadzenia kosztownego cyklu zabiegów manualnych wraz z laseroterapią.... Krew mi zmroziło odechciało mi się wszystkiego! Przypadkiem znalazłem materiały na internecie o Vitafonie i tak się nim zainteresowałem, że go zakupiłem. Zrezygnowałem z laseroterapii. Za cenę laseroterapii mam urządzenie Vitafon T  i jeszcze coś zostało w kieszeni.Tak więc zastosowałem Vitafon T do mojego leczenia według schematu dla przepukliny międzykręgowej. Na dzień dzisiejszy mogę potwierdzić że urządzenie działa skutecznie również przy innych drobnych moich dolegliwościach pomaga. Objawy leczenia są zgodne z opisami na stronie Vitafonu!  A ja czuję się coraz lepiej choć przedemną jeszcze długo będzie trwało leczenie. Mam nadzieję że niedługo będę szczęśliwym użytkownikiem Vitafonu 2.  Za kilka miesięcy obiecuję napiszę coś więcej po kontroli w przychodni u specjalisty. Myślę że wielu fizykoterapeutów i lekarzy nie będzie zachwyconych tym urządzeniem bo będą mieli z pewnością mniej pacjentów. Bo co jak pacjent sam się będzie leczyć jaki w tym będą mieć interes? Pozdrawiam wszystkich cierpiących z bólami kręgosłupa!

M.M. Katowice

***

Użytkownikiem Vitafon-u  jestem od kwietnia 2011r. Powodem mojego zainteresowania się takim rodzajem zabiegów jest choroba zwyrodnieniowa stawów. Po takim okresie użytkowania urządzenia Vitafon  mogę stwierdzić skuteczność  fonowania. Jedyny problem to zachowanie dyscypliny. Bez tego nie ma sensu inwestować w urządzenie. Praktycznie na kurację  trzeba poświęcić jedną godzinę dziennie. Moje doświadczenie ogranicza się do fonowania stawu kolanowego, skokowego, biodrowego. Są efekty. Uważam również, że przy okazji, dzięki fonowaniu nerek,  poprawiło mi się ciśnienie i stan nerek. W efekcie ograniczyłem, w uzgodnieniu z lekarzem rodzinnym, leki na nadciśnienie o około jednej trzeciej. W tegorocznym badaniu USG wyniki nie wykazały, wcześniej występujących, torbieli w nerkach. Ze względu na zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową praktycznie jestem skazany na długotrwałe fonowanie. Plusem takiej rehabilitacji jest to, że zabiegi wykonuje się w domu. Nie bez znaczenia jest też to, że z urządzenia może korzystać w ciągu dnia wiele osób.

 Maciej,  Świnoujście

***

Urządzenie Vitafon 2 kupiłam z myślą o siostrze, która od prawie 30 lat jest chora na stwardnienie rozsiane. Odleżyna pojawiła się w listopadzie 2011 roku. Do momentu zakupu urządzenia nie mogłyśmy dać rady. Urządzenie zaczęłam stosować w lutym i teraz t.j. w lipcu 2012 odleżyna „zamknęła się”. Ustabilizowało się tętno, które zawsze skakało, nawet do 120 mm HG. W tej chwili jest prawidłowe. Poznikały wszystkie zaciemnienia na łydkach i plecach, gdzie był ucisk. Zaznaczam, że siostra nie mogła być przewracana na bok, gdyż właśnie zaczynały się problemy z sercem. 

Ja również cierpiałam na przepuklinę przełyku. I zawsze, gdy zaczynał się problem w żołądku, miałam bardzo wysokie ciśnienie, z którym nawet lekarze nie mogli dać rady. Zastosowałam program na przewlekły nieżyt żołądka i po tygodniu miałam spokój z wysokim ciśnienie, bólem pleców i bólem śródpiersiowym. Oczywiście, choroba nie jest wyleczona, ale mam spokój z jej dodatkowymi objawami. Raz dziennie stosuję również IPP 20 mg.

Aleksandra, Kraków

 

 ***

Moja przygoda z VITAFONEM zaczęła się w październiku 2011 roku. Dostałem go w prezencie od mojej córki, żeby wyleczyć ostrogę piętową. Wcześniej walczyłem z nią ponad pół roku z miernym efektem, choć stosowałem ultra dźwięki i laser. Zabiegi oczywiście płatne, bo na zabiegi z funduszu są zapisy, a terminy 6-8 miesięczne. Po trzech seriach po 10 dni z 5-cio dniową przerwą między seriami zapomniałem co to ból pięty.
Kolejny raz użyłem VITAFON w kwietniu tego roku. Zapalenie korzonków nerwowych unieruchomiło mnie do tego stopnia, że poruszałem się tylko o lasce przy potwornym bólu. Po trzech seriach zastrzyków przeciwbólowych i braku efektów, znowu wziąłem sprawy w swoje ręce. Dwie serie po 10 dni z przerwą pięciodniową (zgodnie z tabelą na str.20).Chcę podkreślić fakt, że w obydwu przypadkach przy leczeniu w przychodni nikogo nie interesowało jak mam się dostać do gabinetu. Kto na to chorował, to wie jaki to ból. Stosując VITAFON ten problem nie występuje. Leczyłem się bez wychodzenia z domu.
UWAŻAM ŻE TO URZĄDZENIE POWINNO BYĆ W KAŻDYM DOMU.

A. P., Sosnowiec

 ***

 

Od ponad 3 lat mialem problem z lokciem. Ból juz byl tak męczący ,ze w końcu udalem sie do lekarza. Diagnoza - łokiec tenisisty. Początkowo lekarz zalecił fizoterapię i jesli to nie pomoze to juz interwencja hirurgiczna.Szperając po internecie -zasady leczenia, natknąłem się na Vitafon. Z dolegliwościami jakie juz mam, to tylko takie rozwiazanie. Tak tez i ja stałem sie posiadaczem tego urządzenia. W trakcie leczenia zaczelem juz Wątpić, no bo co moze w koncu taki dżwięk. Jednak ból, ktory pamiętalem przez wszystkie te lata zaczął zanikać. Mój upór wyszedł górą. Proszę mi wierzyć, to działa. Mam teraz problem z rwą barkową i juz widzę efekty. Czekają mnie jeszcze inne schorzenia, ale to juz pozniej. Za pomoca tego urzadzenia naprawdę mozna dużo sobie pomóc. Polecam.

Jacek Bazylewicz, Olsztyn

 

***

Dzień Dobry!

Vitafon-2 używamy od stycznia 2012r. na różne dolegliwości. Mama w wieku 78 lat miała problemy ze słuchem, laryngolog mówił o zakupie aparatu słuchowego. Po miesiącu stosowania słuch się poprawił, ustąpiły też problemy z niestrawnością, uspokoiła się i nabrała energii.

Ja używałam Vitafonu przy zapaleniu dróg moczowych - dolegliwości minęły. Używam też przy innych dolegliwościach - żołądkowych, bólach stawów i kręgosłupa i alergii z powodzeniem. Przy czym alergia to długi proces leczenia.

Mąż używa urządzenia w dolegliwościach kręgosłupa i hemoroidach mówi, że jest bardzo duża poprawa. Bardzo szybko można zlikwidować początkowe bóle gardła, stłuczenia. Na pewno leczenie Vitafonem wymaga sumienności i wytrwałości ale efekt jest. Mam problem z przyjmowaniem leków więc z tego leczenia jestem bardzo zadowolona. Ważne jest to, że można skorzystać z porady lekarza rehabilitanta i wyjaśnić wątpliwości telefonicznie lub e-mailem.

Małgorzata, Wołów 

***

Witam.

Vitafonem wyleczyłem chorobę przewodów pokarmowych- żołądek i wątrobę. Dusiło mnie pod klatką piersiową po zjedzeniu czego kolwiek - najczęściej piłem czystą przegotowaną żródlaną wodę i ciasto pieczone według własnego sposobu. Gotowałem zupki jarzynowe na wodzie z małą ilością masła. Obecnie już mogę jeść gotowane mieso wieprzowe chude i swojskiego kurczaka. Inne produkty nie nadają się do jedzenia, bo są zleżałe w konserwantach, a warzywa chodowane w niezdrowej glebie.

Do tego piłem zioła komponowane we własnym zakresie. Cieszy mnie to, że udało mi się poprawić zdrowotność, a nie myśleć, że to jest Konieć. Mam 80 lat.

Pozdrawiam,
Piotr Krak

 

***

Kupiłam Vitafon zachęcona pozytywnymi rzetelnymi opiniami nie zwykłych użtkowników, do jakich i ja należę, ale opiniami specjalistów z państwowych ośrodków medycznych zamieszczonych na stronie http://www.vitafon.pl/opinie-specjalistow.html. W moim przypadku urządzenie to zdało egzamin na trzysta procent. Po pierwsze, koszt zwrócił mi się po wzięciu dwóch serii zabiegów. Po drugie, nie musiałam tracić czasu na dojazdy do gabinetu rehabilitacyjnego. Po trzecie, oglądając telewizję, pozbyłam się bólu i obrzęku po złamanej nodze w stopie. Dodam, że niebagatelną, dodatkową korzyścią jest fakt, że urządzenie można stosować przy wielu dolegliwościach, a niebagatelną promocją w obniżeniu kosztów fakt,że z jednego może korzystać cała rodzina.

Jolanta Kwiatkowska, Warszawa

***

Witam. Kupiłem Vitafon-2 w końcu lutego br. Po uprzednim zapoznaniu się z opiniami licznych specjalistów i osób prywatnych, oraz przyznaje wielu wahaniach zdecydowałem się na zakup. W/g diagnozy lekarzy mam chorobę zwyrodnieniową stawu biodrowego lewego. Mając broszurę w języku polskim rozpisaną dosyć precyzyjnie na nuty bez trudności przystąpiłem do fonowania. Mam za sobą prawie 5 tygodni oddziaływania Vitafonu, postępy są bezprzeczne, ból prawie zupełnie ustąpił nie wystapiły żadne reakcje uboczne. Jako że choroba należy w moim przypadku do dosyć starych kontynuuje fonowanie zgodnie z zaleceniem. Jestem zadowolony, urządzenie jest super, mogę polecić je każdemu, oczywiście z podobną do mnie dolegliwością, jako, że tylko na staw biodrowy je stosuje. Tak trzymać.

Jurek Adamski, Głogówul

***

Kupiłam Vitafon dla cioci z nadzieją że pomoże na zwyrodnienie stawów .Okazało się że pomaga na wiele innych dolegliwości : skurcze nóg (miała bardzo mocne w nocy), skurcze przeszły po kilku dniach stosowania urządzenia. Ciocia zrezygnowała ze środków przeciwbólowych, które musiała brać codziennie od dłuższego czasu. Zmniejsza się ból stawów przy chodzeniu. Miała też drżenie rąk , które zmniejsza się coraz bardziej...
Zaczęła kurację 25 czerwca, minęło zaledwie 10 dni, stan poprawia się bardzo szybko. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni efektem zabiegów.

Agnieszka Krawczyk, Kraków

***

 [...] w końcu grudnia 2010 przebyłem operację usunięcia płytki zespalającej z przedramienia lewego po doznanym uprzednio złamaniu. W przebiegu pooperacyjnym stosowałem przez kilka dni - dwa-trzy razy dzienne urządzenie Vitafon T. Skutkowało to szybkim zmniejszeniem obrzęku i dolegliwości bólowych oraz większym komfortem ruchomości ręki lewej (zakres ruchomości nie uległ zwiększeniu, ale ruchy ręką były latwiejsze do wykonania)[...].

 specjalista ortopeda-traumatolog, lek. med.  Zbigniew Wojciech Muszyński

*** 

Moja „przygoda” z Vitafonem zaczęła się w 2007r. Od paru lat cierpiałem na dolegliwości związane z kręgosłupem a zwłaszcza z jego odcinkiem szyjnym i lędźwiowym. Miałem zawroty i bóle głowy oraz odczuwałem ból przy skręcaniu szyi. Cierpiałem też na rwę kulszową. Ta sytuacja była dla mnie bardzo uciążliwa i utrudniała mi normalne funkcjonowanie. Konwencjonalne metody leczenia nie bardzo mi pomagały. Były krótkie okresy poprawy, ale potem wszystko wracało do stanu poprzedniego. Zastosowałem Vitafon zaczynając od odcinaka szyjnego, a następnie krzyżowo-lędźwiowego kręgosłupa. Zbiegi robiłem trzy razy dziennie przez ok.2 miesiące. Pomogło i … zapomniałem o bólu i Vitafonie.
Minęło pare lat i dolegliwości wróciły. Natychmiast przypomniałem sobie o Vitafonie. Używam go od ok3 miesięcy. Na dziś zginęły już zawroty głowy, mogę skręcać bez bólu szyję we wszystkich kierunkach, a nad odcinkiem krzyżowo-lędźwiowym nadal pracuję. Kończę pisanie bo nadszedł czas stosowania Vitafonu.

Pozdrawiam wszystkich Vitafonowców,
Andrzej Karp, Warszawa

***

Witam serdecznie!

Od lutego 2011 r. jesteśmy wraz z mężem użytkownikami VITAFONU. Ja 63-latka, małżonek 65 lat,doświadczamy codziennie rewelacyjnego oddziaływania Vitafonu na nasze organizmy. Mąż po zawale w 2005 r., udar mózgu w 2009r., walczący od 20 lat chemią z nadciśnieniem. Dzisiaj nie używa żadnych lekarstw chemicznych, pije tylko zioła. Ciśnienie rewelacyjne około125/80/60, parametry krwi super, ustąpiły naczyniaki z wątroby, i prawie wszystkie cysty na nerkach. Dzięki odejściu od leków chemicznych nie ma dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Zniknęły worki pod oczami, a po ciężkim rwaniu zęba trzonowego dziąsło goiło się bardzo szybko.

Vitafon i zabiegi terapeutyczne zlikwidowały dolegliwości ze strony kręgosłupa i korzonków nerwowych (miał złamanie trzonu L1, dyskopatia szyjna i lędżwiowa). Ja, Danuta korzystając z Vitafonu, po wielu latach walki, pozbyłam się wreszcie bardzo uciążliwych dla osoby wysportowanej dolegliwości kręgosłupa (dyskopatia lędżwiowa i szyjna, rwa kulszowa i barkowa). Wszelkiego typu dolegliwości np. po uderzeniu się, leczymy Vitafonem. Ustąpiły mi też pojawiające się około raz w miesiącu uciążliwe bóle głowy.

Podsumowując: dla nas VITAFON to WYBAWIENIE i prawdziwy cud!

Pozdrawiamy bardzo serdecznie,
Danuta i Grzegorz Drążkiewiczowie, Oborniki

***

Od pewnego czasu zmagam się z dolegliwościami stawów – dną moczanową, ostrogą piętową oraz nadciśnieniem. Vitafon zakupiłem 9 stycznia 2012 r. i już zauważyłem pierwsze pozytywne efekty.
Unormalizowało się ciśnienie (przed zastosowanie miałem ciśnienie ok. 145/95, w chwili obecnej ok. 120/78), nastąpiła również poprawa elastyczności stawów. Bóle stawów są mniejsze, odstawiłem już środki przeciwbólowe oraz zmniejszyłem dawkę leków na dnę moczanową oraz ostrogę piętową.

Polecam stosowanie Vitafonu wszystkim, którzy zmagają się z podobnymi dolegliwościami.
Grzegorz Rodziewicz, Warszawa

*** 

Ból w stawach biodrowych objawił się nagle w kwietniu 2011. Kolej rzeczy - wizyta u lekarz I kontaktu, skierowanie do ortopedy (zdjęcie rentgenowskie). Diagnoza - operacja - wszczepienie endoprotezy (za 3 lata NFZ?!!!) Skierowanie na rehabilitację - lampa Solux i pole magnetyczne?! Po tych bezskutecznych zabiegach szukałem innej drogi uniknięcia koniecznej ingerencji chirurgicznej.
Zakupiłem Vitafon T w maju 2011, zastosowałem się do zaleceń producenta. Bóle ustąpiły - przestałem biegać ale jeżdżę na rowerze, pływam, uprawiam nordic walking. Wspomagam staw preparatami kolagenowymi i Vitafonem. Polecam!!!

+P.S. Zakupiłem drugi i podarowałem Rodzicom. Stosują na Ogólne wsparcie zasobowe organizmu (OWZO) i są ZACHWYCENI.

Jan Ziolkowski, Opole

 

***

Jestem posiadaczką Vitafonu od ponad roku. Kupiłam go z uwagi na guz, jaki pojawił mi się na śródstopiu. Ortopeda stwierdził system przeciążeniowy stopy. Zgrubienie utrudniało mi poruszanie. Po zastosowaniu Vitafonu (po około 7 dniach) zgrubienie zniknęło, a z nim wszelkie dolegliwości. Moja mama stosowała Vitafon przy zwyrodnieniu stawów biodrowych, po około 2 tygodniach stosowania dolegliwości bólowe ustąpiły. Bardzo pomogło mi urządzenie przy bólu kolana. Uważam, że jest to cudowne urządzenie przy wszelkich zwyrodnieniach.

Hanna Gerdel, Warszawa

 

Podziel się z nami i ty swoją swoją opinią o VITAFONie!

Dodaj komentarz lub wiślij do nas email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 
pytanie1.png

Zapytaj nas

E-mail:
Temat:
Pytanie:

Opinie specjalistów

“[...] Urządzenie VITAFON zastosowano w ostrych i przeciążeniowych urazach oraz w bólach przeciążeniowych. Obserwowano ustąpienie dolegliwości bólowych, a w stanach pourazowych proces leczenia uległ skróceniu. Wprowadzony w mikrowibracje obszar tkanek nie generował dodatkowych dolegliwości. Urządzenie było łatwe do samodzielnej obsługi [...].”

dr n. med. Tadeusz Ściński
Specjalista chirurg ortopeda, Specjalista Medycyny Sportowej
Konsultant Wojewódzki


Znajdź Vitafon na Facebooku



Zapisz się do newslettera!

Opinie specialistów (kliknij logo aby otworzyć)


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Jestem poinformowany.